elekancji mężczyzna

Praca w agencji towarzyskiej, seks z klientami – kontynuacja

Poprzednią historię Karoli znajdziecie tutaj. A teraz zapraszam na więcej doświadczeń dziewczyny. Opowiadanie pisane w pierwszej osobie.

Jak już wspominałam wyjechałam za granicę na wakacje między semestrami, żeby dorobić sobie trochę pieniędzy. Pracowałam w seks boxie. Mieszkanie w Korei Południowej musiałam sobie opłacać sama, ale było mnie stać. Jedzenie i wszystko również musiałam sobie opłacać, jedynie transport był wliczony. Pracowałam siedem dni w tygodniu, przeważnie w seks boksie z Lee. Dla przypomnienia seks box wyglądał tak, że mieliśmy stały układ w parach, uprawialiśmy seks na oczach klientów, a oni licytowali. Ten który zapłacił najwięcej mógł uprawiać seks ze mną lub z moim partnerem. Kliencie siedzieli za lustrem weneckim, więc ich nie widzieliśmy tylko z namiętnością powtarzaliśmy nasz układ.

Kiedy miałam okres to szłam do ręcznego boksu, gdzie robiłyśmy dobrze ręką lub ustami. Albo na zastępstwo na striptiz w ciągu dnia.

Byliśmy z moim partnerem Lee niesamowici, mieliśmy zawsze pełną publikę. A na końcu prawie zawsze miałam klienta z licytacji. Lee też, mówił mi, że przeważnie miał klientów mężczyzn, ale Lee był biseksualny, więc mu to nie przeszkadzało. Zdecydowałam się na pracę codziennie, ponieważ chciałam sobie kupić fajny samochód i nie pojechałam tam odpoczywać, tylko pracować.

Pierwszego dnia, zakupiłam sobie wszystko co potrzebne mi było i rozejrzałam się po centrum. Lee zaproponował przećwiczenie układu, więc poszło całkiem nieźle, fajne było to, że na bieżąco wymyślaliśmy figury i pozycje, sprawdzaliśmy w lustrze, która ładnie wygląda. Mój współlokator był bardzo doświadczonym kochankiem, doradził mi sposób golenia i opowiedział wszystko o preferencjach Koreańczyków. W końcu to oni mieli być moimi klientami. Koreanki obsługiwały turystów, my z zachodnią urodą, miałyśmy za zadanie skupić się na tubylcach.

Będąc blondynką o niebieskich oczach, miałam niesamowite powodzenie. Dowiedziałam się, że ulubiona pozycja większości to od tyłu i uwielbiają jak kobieta klęczy. Są narodem, który uwielbia dominację mężczyzn, dlatego w naszym układzie bardzo długo klęczałam robiąc mu loda, Lee ciągną mnie za włosy, wchodzą od tyłu dawał mi mocne klapsy i całkiem sporo mną rzucał o łóżko, pchał na krzesła lub siłą brał na podłodze. Na szczęście nie bolało to zbyt mocno, Azjaci mają mniejsze przyrodzenie od Polaków według danych i mogę to potwierdzić. Żaden z moich klientów, włączając Lee, który i tak miał największego penisa, nie dorównywał statystycznemu Polakowi. Może dlatego mogłam pracować tak dużo, po prostu nie miałam otarć i nawet nie potrzebowałam dużo żelu nawilżającego.

Nasz układ trwał około dwudziestu pięciu minut. W czasie jednej nocy miałam parę pokazów i klientów z licytacji. Zazwyczaj szłam to boksu i klienci chcieli parę razy od tyłu. W podłokietniku fotela były prezerwatywy firmowe, zakładaliśmy je i miałam krótki, minutowy stosunek, następnie klękałam, oni zdejmowali gumkę i spuszczali mi się na twarz, lub na piersi. Wszystko było tak przewidywalne, że po jakimś czasie wpadłam w taką rutynę, że musiałam pójść spróbować trochę popracować w innych boksach. Na szczęście miałam tam wielu znajomych, wymienialiśmy się doświadczeniami i bardzo dużo się śmialiśmy. Praca zaczynała się o 21.00, a kończyła nad ranem, więc spaliśmy do południa i po południu w mieszkaniu robiliśmy imprezy. Moi klienci w większości nie rozumieli angielskiego, więc czułam się szczęśliwa, że nawet jak mnie obrażają to ja i tak nie wiem o co chodzi.