opowiadania erotyczne

Seks w pracy, oral z kolegą

To, że coś się między nami wydarzy to wiedziałam od dawna. Po prostu iskrzyło w powietrzu, kiedy byliśmy w tym samym pomieszczeniu. Ale jak to się stało?

Pracowaliśmy razem w banku. Codziennie do pracy musieliśmy przychodzić ubrani elegancko, więc dbałam o swój wygląd. Miałam na sobie bluzki różnego koloru i czarną spódnicę, która mocno opinała moje pośladki. Chyba z tej części ciała zawsze byłam najbardziej zadowolona. Moja ukochana spódnica sięgała mi prawie do kolan. Później miałam rajstopy i czarne szpilki. Włosy przeważnie upięte.

Do Damiana wzdychałyśmy wszystkie. Był po prostu piękny. Co tu więcej mówić. Jak z obrazka. Nie wiem co robił w banku, bo moim zdaniem powinien być modelem. Zawsze miał na sobie koszulę i krawat, do tego eleganckie spodnie i buty. Wyglądał olśniewająco, a pachniał jeszcze lepiej. Kiedy szedł robić sobie kawę lub w jakimś innym celu odchodził od biurka, wszystkie podążałyśmy za nim wzrokiem. Miał świetny tyłek i od tyłu prezentował się równie dobrze jak od przodu.

Zauważyłam, że ja chyba też mu się podobam. Uśmiechał się do mnie, a kiedy spotykaliśmy się w pokoju socjalnym, a ja stałam przy ekspresie, zachodził mnie od tyłu. Udając że po coś sięga nad moją głową przylegał do mnie całym ciałem, a mnie przeszywał prąd rozkoszy. Graliśmy w tą grę przez długi czas, parę miesięcy. Sprawdzaliśmy swoje granicę i posuwaliśmy się coraz dalej. Stojąc w windzie, w ścisku, położył mi rękę na tyłku. Nic nie odpowiedziałam, po przejechaniu parę pięter wysiedliśmy, każdy w swoją stronę. Innym razem mijając się w drzwiach ręką powoli przejechałam mu po kroczu. Też milczał. Sytuacji takich było tak wiele, że po pewnym czasie znaliśmy swoje ciała nawet pomimo braku zbliżenia.

Tamtego dnia chyba już pękła tama. Założyłam sukienkę, żeby wyłamać się ze schematu. Była elegancka i krótka, odsłoniłam swoje nogi. Był to ciepły dzień, więc rajstop nie założyłam. Zobaczył mnie już w wejściu i pewnie wtedy postanowił, że to się stanie właśnie dzisiaj. Znalazł mnie w szatni przy mojej szafce. Złapał za rękę i zaprowadził do kantorka, który mieścił się za szatnią. Przekręcił klucz w drzwiach, a ja wreszcie odetchnęłam z ulgą. Nie mogłam się tego doczekać. Położył rękę na moim tyłku, złapał mnie mocniej i pocałował. Moje ręce wylądowały na jego szyi i przylgnęłam do niego z całej siły. Długo się całowaliśmy wzdychając, nasze języki tańczyły i poznawały się.

Moje ręce zaczęły schodzić niżej, aż w końcu udało mi się go dotknąć. Był cały nabrzmiały. Rozpięłam pasek i rozsunęłam rozporek pozwalając mu wyjść na zewnątrz. Zsunęłam jego spodnie i bokserki i wzięłam jego penisa w rękę. Nie przestając całować ruszałam nim w górę i w dół, a Damian jęczał mi w ucho. Po chwili podciągnął moją sukienkę i dorwał się do czerwonych, koronkowych majtek. Szybko je ze mnie zdarł, podniósł moją nogę i pośliniwszy palca włożył go głęboko w moją cipkę. Krzyknęłam z rozkoszy. Opierałam się o ścianę, a on coraz bardziej przyciskał mnie do ściany. Wtedy wyjął ręce ze środka, moja noga opadła, a on powoli chwycił mnie za głowę i popchnął lekko w dół. Poddałam się, klęknęłam przed nim i trzymając jego penisa w ręce włożyłam sobie do ust.

Ssałam koniuszek, biorąc go coraz głębiej do gardło, a jego ręka pokazywała mi rytm. Poruszał mną w górę i w dół. Patrzyłam na niego, a on z otwartymi ustami przyglądał się mi. Kiedy już bł gotowy, podniósł mnie i posadził na stoliku. Rozszerzył moje nogi i szybkim ruchem wszedł do środka. Odchyliłam się do tyłu i pozwoliłam mu wejść całemu. usłyszałam jęk rozkoszy. Poruszał się w środku coraz szybciej. Widziałam, że teraz już nic go nie powstrzyma, jęczałam, nie przejmując się czy ktoś nas usłyszy. Szybko mnie zdjął ze stolika i przekręcił na brzuch. Wypięłam swój zgrabny tyłek w jego stronę, a on wbił się się we mnie klepiąc przy tym w moje pośladki. Włożyłam sobie rękę między stolik, o który sobie opierałam, a moje ciało. Chciałam dotknąć swojej cipki. Podczas gdy on pchał rytmicznie, zataczałam kółka palcami drażniąc swoją łechtaczkę. Poruszałam coraz szybciej i za chwilę poczułam jak zalewają mnie soki rozkoszy. Z głośnym jękiem doszłam. Moja pulsująca na jego członku cipka sprawiła, że on też za chwilę się wygiął w tył i z jękiem spuścił się do środka. Czułam jak jego ciepła sperma zalewa mnie w środku i uderza. Było to tak przyjemne, że znowu się podnieciłam. Opadł mi na plecy i chwilę tak leżeliśmy, w tym kantorku, na stoliku, próbując dojść do siebie.

Sięgnęłam po torebkę i wyjęłam chusteczki. Podałam mu i się doprowadziliśmy do porządku, jeszcze wytarłam się chusteczkami mokrymi, ale resztę dnia czułam jego penisa przy każdym siadaniu. Czułam też spermę w środku i nie mogłam się doczekać kolejnego razu.