viola-may

Opowiadania Erotyczne

podglądanie

nagi mężczyzna

Seks na basenie, MILF, podglądanie

Byłam na wakacjach w Hiszpanii. Słona woda trochę podrażniała moje lekko zaczerwienione ciało, więc tego dnia postanowiła posiedzieć pod parasolem na leżaku nad basenem hotelowym.

Założyła duże okulary i ukryłam się z książką w idealnym miejscu żeby mieć widok na cały basen. Lubiłam obserwować ludzi. Zajęłam sobie miejsce przy głębokiej części, tak żeby być z daleka od pluskających się dzieci. W tej części grali w waterpolo młodzi mężczyźni, a to wydało mi się zdecydowanie ciekawszym zajęciem niż obserwowanie kobiet siedzących na brzegu płytkiego basenu.

A ci chłopcy, na oko dwudziestoparoletni, byli bardzo wysportowani. Wyskakiwali i wskakiwali z powrotem do wody, robili przy tym dużo hałasu. Jednocześnie ich opalone, umięśnione ciała ociekające wodą były bardzo podniecające. Odłożyłam książkę i bez zażenowania przyglądałam się im. Jeden z nich wyróżniał się urodą. Był zdecydowanie w moim typie. Śledziłam go wzrokiem i szybko zrzuciłam sukienkę pozostając w samym bikini. Zrobiło mi się za gorąco, pomimo cienia. W pewnym momencie piłka wylądowała pod moim leżakiem, wstałam zgrabnie i podeszłam z piłką do basenu wiedząc, że mi się przyglądają. Na szczęście też było na co popatrzeć. Mój najnowszy strój kąpielowy wiele odsłaniał, ciało miała zadbane, a kolory świetnie kontrastowały z nowo nabytą opalenizną. Nachyliłam się seksownie do najbliższego gracza, podałam mu piłkę do ręki. Ktoś gwizdnął, podniosłam głowę, odchyliłam okulary i puściłam mu oczko, potem spojrzałam na mojego faworyta. Patrzył się prosto na mnie. Jemu posłałam swój niezawodny uśmiech, który sprawiał, że mężczyźni miękli.

Czułam, że już był mój. Kiedy wróciłam na leżak nieustannie spoglądał w moją stronę i gra szła mu gorzej. Nie mógł się skupić. A ja nie spuszczałam z niego wzroku. Wyciągnęłam olejek i smarowałam się powoli będąc świadomą, że na mnie patrzy. Niedługo potem skończyli grę. Wszyscy poszli do basenowego baru. Ale ten mój ciągle się oglądał. Wiedząc, że na mnie patrzy wstałam i poszłam w kierunku toalet. Zanim zniknęłam za murkiem obejrzałam się i skinęłam na niego palcem. Nie wiedziałam czy za mną pójdzie.

Poszedł. Będąc w łazience usłyszałam otwierające się drzwi i zobaczyłam jak wchodzi nieśmiało do damskiego toalety. Podeszłam do niego i go wciągnęłam do środka za rękę. Wybrałam tą największą i zamknęłam za nami drzwi. Mówił coś do mnie, ale w ogóle go nie rozumiałam. Za to sięgnęłam do jego spodenek i wyjęłam penisa. Kucnęłam przed nim i włożyłam go sobie do ust. Jęknął. Położył rękę na mojej głowie i poddał się moim zabiegom. Ssałam go i poruszałam rękę. Powoli, potem przyśpieszałam, a kiedy słyszałam głośniejsze jęki to zwalniałam. Kiedy już poczułam, że muszę go mieć w środku, wstałam, odwróciłam się tyłem, ściągnęłam dolne bikini i wypięłam się. Długo się nie zastanawiał. Złapał mnie w biodrach i mokrym penisem zbliżył do mojej cipki. Szybkim ruchem wszedł i wypełnił mnie cała.

Poruszył się powoli, a potem przyśpieszył. Pchał mnie coraz mocniej, a ja coraz bardziej przyciskałam się do ściany. Zaparłam się mocno i poczułam mocne uderzenia w środku. Oboje jęczeliśmy. Moja ręka powędrowała na łechtaczkę i kręciłam kółka doprowadzając się do rozkoszy. Czułam jego piękne ciało na moich plechach i kiedy szczytowałam oparłam się o niego, a on zwolnił całując moją szyję. Orgazm zalał moje ciało i wprawił je w konwulsje. Kiedy zmęczona opadłam, przekręciła mnie i masturbując się całował delikatnie w usta.

Potem zdecydowanym ruchem pchnął mnie na kolana i nakierował czubek swojego penisa w moje usta. Otworzyłam szeroko i polizałam jego czubek. Westchnął i wszedł głęboko do środka. Przytrzymał mi głowę i napierał coraz bardziej, do gardła. Kiedy już był blisko wyjął penisa z moich usta i zalał mi całą twarz. Jego sperma spływała po moich policzkach, ustach, prosto na piersi. Spojrzał z zachwytem i wytarł się o moje piersi. Uśmiechnęłam się w odpowiedzi. Wstałam i ubrałam się.

Potem wygoniłam go z toalety, a sama poszłam obmyć się w umywalce. Kiedy wychodziłam weszłam do basenu i przepłynęłam parę długości. Wyszłam i poszłam położyć się na leżak zrelaksowana i zadowolona, po chwili zauważyłam, że młody kładzie się koło mnie i bierze w ręce moją książkę. Czyta tytuł i mówi po polsku:

-Jesteś z Polski?

-Tak, ty chyba też? – zaśmiałam się i resztę dnia spędziliśmy razem, a noc w pokoju hotelowym. Był cudowny.

piękna kobieta

Prostytucja, praca w burdelu za granicą

Cześć. Jestem Karola. Początki pracy jako prostytutka miałam takie jak każdy, chciałam pieniędzy i je dostałam. Zarabiałam całkiem nieźle, ale moje koleżanki ze Stanów miały więcej i to one mi poradziły wyjechać na parę miesięcy do Korei.

Zaczynałam od pracy u pani Anny w polskim burdelu. Ale ja nie o tym chcę opowiedzieć. Chciałabym wam opowiedzieć o moich “wakacjach” w Korei Południowej. Pracowałam tam w seks boksie i była to przygoda mojego życia, pewnie dlatego też pojechałam tam rok później, również na wakacje 😉

Ale co to jest seks boks?

W seks boksie, gdzie pracowałam, były trzy rodzaje usług. 

Pierwsza, czyli moja, to praca w pokoju, który był obłożony lustrami weneckimi. My nic nie widzieliśmy, za to inni widzieli nas. Była to dość kosztowna opcja, pokoje nie były duże, mieściło się tam łóżko, fotel, stolik, dywan, czyli miejsca gdzie można uprawiać seks. Wszystko było porozrzucane po całym pokoju, żeby każdy klient mógł dobrze widzieć. Było osiem boksów przy pokojach, każdy z fotelem i chusteczkami, mini barem i szklankami. W nich siedzieli klienci i mogli się masturbować oglądając parę. Dodatkowo był sprzęt do licytacji, można było licytować i ten który najwięcej zapłacił, mógł dokończyć we mnie lub na mnie, lub w kwestii kobiet, które oglądały występ, skorzystać z usług Lee. Lee Był moim partnerem. To właśnie z nim wykonywaliśmy pokazy co noc. Uwielbiałam z nim uprawiać seks, był tak doświadczony i dokładnie wiedział co na mnie działa. Te pieniądze były dzielone na pół i połowa był dla mnie, połowa dla pana Parka. W razie licytacji, musiałam iść dokończyć klienta w jego boksie, wyświetlała się suma i numer nad łóżkiem. Podczas seksu z Lee wiele razy słyszałam pykającą licytację i zawsze z zainteresowanie obserwowałam ją. Klient przeważnie był już tak podniecony, że płacił dużo, a roboty było na 5 minut. Wiele razy miałam dodatkowy utarg z tego. 
 

Drugi rodzaj usług to striptiz przed kamerą czyli striptiz boks. Klienci wtedy byli przeważnie Internetowi, wszystko było dokładnie ustalone, tańczyłam w boksie z rurą, po dwóch minutach zdejmowałam sukienkę bardzo powoli, po następnym dwóch minutach stanik, potem majtki, potem tańczyłam nago cztery minuty i od dwunastej minuty powoli zaczynałam masturbację sztucznymi penisami dostarczanymi przez burdel. Było ich dużo i każdego rozmiaru. Najbardziej lubiłam wibratory. Wzięłam tylko parę razy tą opcję jako zastępstwo, ponieważ zarobki były nie porównywalne do zarobków w seks boksie, no i trzeba było się starać utrzymać długo klienta, a mi zawsze było przykro jak rozłączał się po na przykład siedmiu minutach.

Trzecia usługa, z której też korzystałam, w czasie gdy miałam okres, a nie chciałam odpoczywać. To ręczny boks. Miałyśmy małe boksy, pracowałyśmy w klubie przeważnie po cztery dziewczyny, klienci byli jeden za drugim, stali w kolejce i który boks się zwolnił, tam szli. Były dwie opcje, tańsza czyli ręką i droższa czyli ustami. Można było dostać napiwki, wtedy napiwek był dla nas, ale za każdego klienta dzieliłyśmy się po połowie z szefem. Klienci płacili Yu, który przydzielał ich do boksów. Przemiał był niesamowity. Potrafiłam obsłużyć osiemdziesięciu mężczyzn w ciągu nocy, napiwki i pieniądze były niesamowite. Po takim maratonie niestety czułam się wykończona. I kolejny dzień leżałam w łóżku, za to mam wrażenie, że wyrobiłam sobie mięśnie 😉

Historia prawdziwa, zasłyszana od znanej prostytutki.

Możesz tylko patrzeć, orgazm bez dotykania

– Cześć jestem Adam i pracuję na lotnisku. Czy wszystko w porządku? – Zapytał nieznajomy.

Musiałam wyglądać na zdezorientowaną i taka byłam. Przed chwilą stojąc przed halą przylotów jakiś młody chłopak wyrwał mi torebkę z paszportami, portfelem i wszystkim czego potrzebowałam. Nie miałam nic.

– Jestem Monika, zostałam okradziona. – powiedziałam zrozpaczona. – mój Boże gdzie się podziejemy, nie mamy pieniędzy na hotel.

– Niech się pani nie martwi, przejrzymy monitoring i wszystko wyjaśnimy. – zapewnił mnie Adam – a póki co, to ja kończę pracę i zapraszam do mnie. Proszę się nie martwić, widzę pani przerażenie, ale ja pójdę spać do sąsiada. Zostaniesz sama.

-Dziękuję – przez chwilę się wahałam, ale poszłam za nim do samochodu.

Adam mieszkał w pobliżu, więc nie musieliśmy daleko jechać. Pomógł mi wysiąść do samochodu. Po dojechaniu na miejsce otworzył drzwi od mieszkania i mnie odprowadził.

-Mleko, jajka i wszystko masz w lodówce, kawa jest w szafce, jakbyś czegoś potrzebowała to tu jest mój numer. – zapisał numer na kartce i zostawił na blacie kuchennym. Już wychodził, kiedy zaproponowałam:

-A może napijesz się kawy?

Zgodził się. Był bardzo miły, długo rozmawialiśmy o pracy i podróżach. Adam poszedł na chwilę do łazienki, a ja usiadłam na kanapie obok miejsca gdzie siedział. Zaczęło się robić dziwnie, tak jakby coś między nam wisiało, jakieś napięcie. Wtedy Adam położył swoją dłoń na moim kolanie.

-Wolałabym nie – zepchnęłam jego dłoń.

-Dobrze, ale powiedz mi tylko dlaczego, nie podobam ci się?– zapytał.

-Nie o to chodzi, dopiero się poznaliśmy. – nalegałam.

-Trochę w tym przygody, a narzekałaś na swoją przewidywalność.

-Wiem, ale ja nigdy nie robiłam tego z nieznajomym – nie wiedziałam jak się wymigać, w końcu zaproponował nam mieszkanie i powinnam mu jakoś podziękować – oddam ci pieniądze za mieszkanie, jak tylko odzyskam swoją kartę kredytową.

-Nie musisz mi oddawać, wystarczy że mi się odwdzięczysz w inny sposób – uśmiechną się, a ja zobaczyłam jak jest przystojny. Podniecał mnie, ale moje wewnętrzne „ja” oraz wartości nie pozwalały mi na to.

-Nie, wolałabym oddać, przepraszam.

-Dobrze, nie będzie seksu, ale pobawmy się trochę.

Adam nachylił się i pocałował moją szyję, lekko muskał nie słuchając moich coraz to słabszych oporów.

-Nie martw się, będę delikatny – nie przestawał lizać, a jego ręce błądziły po moich nogach, coraz wyżej, aż rozszerzył mi nogi i dotykał przez majtki. Westchnęłam.

-Odpręż się i niczym nie martw – klęknął przed kanapą i pociągnął mnie za nogi do przodu przysuwając do siebie. Moja głowa poleciała na kanapę, a rozchylone nogi pokazywały Adamowi wszystko.

-Nie powinnam – opierałam się jeszcze.

-Ciii – szepnął, zdjął majtki i zaczął lizać moją cipkę. Ale było mi dobrze, czułam że źle robię, ale pomyślę o tym później.

Leżałam tak poddając się jego językowi i rozkoszowałam się chwilą. Myśli galopowały mi w głowie, przecież ja taka nie jestem. Było mi tak dobrze, a Adam był niesamowicie seksowny i miły, bardzo delikatny. Wieki lizał moją cipkę i bawił się łechtaczką, wkładał palec, palce, a ja robiłam się coraz bardziej mokra. Zatkałam sobie ręką usta, żeby głośno nie jęczeć, ale nie mogłam, to było takie inne uczucie niż do tej pory. Kiedy już myślałam, że oszaleję, wstał i powiedział:

-Zrób dla mnie przedstawienie.

-Jakie? – Zdziwiłam się i zobaczyłam, że podchodzi do szafki i bierze butelkę piwa zakręcanego na korek. Posmarował połowę żelem nawilżającym i mi podał.

-Chcę, żebyś mi pokazała jak się w domu zabawiasz, a ja będę się dział na fotelu i obserwował ciebie.

-Dobrze, ale pod warunkiem, że nie będziesz się masturbował, masz się tylko patrzeć.

-Ok, to może być trudne. – odpowiedział

-Nie będzie, zwiążę ci ręce – wzięłam leżącą na kanapie apaszkę, posadziłam go na krześle i związałam jego ręce z tyłu.

Sama usiadłam na kanapie na przeciwko, podwinęłam spódnicę, wzięłam butelkę, nawilżyłam śliną wejście do cipki i powoli włożyłam czubek. Rozchyliłam nogi szeroko i jęcząc bawiłam się butelką wkładając ją coraz głębiej. O ile początek był łatwy, to potem butelka się rozszerzała i było mi ciężej ją zmieścić, ale jedną ręką pieściłam swoją łechtaczkę, a drugą kręciłam kółka w środku, powoli wpychając ją coraz głębiej. Spojrzałam na Adama, nie mógł oderwać ode mnie wzroku, a jego penis twardy jak skała mocno wypychał jego jeansy.

-Cudownie to robisz – ciężko mi.

Cicho jęczałam i coraz szybciej bawiłam się butelką, wstałam, położyłam ją na kanapie. Klęknęłam nad nią i powoli opadając udało mi się ją wsadzić głębiej. Jedną ręką przytrzymywałam butelkę, drugą trzymałam się kanapy i mocno, szybko skakałam po butelce. Nie miałam wyrzutów sumienia, nie uprawiałam seksu z nieznajomym, jedynie pozwalałam mu patrzeć, a ona patrzył. O tak, patrzył i mruczał. Odwróciłam się plecami i pokazałam mu od tyłu jak butelka znika we mnie, moja pupa blisko przed jego oczami podniecała go jeszcze bardziej.

Wstałam, podeszłam do niego, rozchyliłam mu nogi, położyłam butelkę na krześle między jego nogami. Ponownie włożyłam sobie do środka, położyłam ręce na oparciu krzesła nie dotykając go i ujeżdżałam butelkę, a on siedział i głośno dyszał.

-O taaaaak – wyrwało mi się jak dochodziłam, spazmy przeszły moje ciało i wtedy usłyszał głośny jęk Adama on też doszedł, jego spodnie zrobiły się mokre, a ona oparł się o krzesło i głośno oddychał.

Wstałam, poprawiłam sukienkę, założyłam majtki i położyłam butelkę na stół. Adam poszedł się przebrać i wrócił.

-Nie zdarzyło mi się dojść nie dotykając penisa lub jak ktoś go nie dotykał – powiedział, sięgnął po butelkę z piwem, odkręcił i napił się porządnego łyka czując moje soki.

A więcej na temat podglądania znajdziesz tutaj

Pierwszy raz, seks na plaży, podglądanie

Byłam wtedy nastolatką kiedy to się stało. Wyjechałam z rodzicami na wakacje nad morze. Rodzice odkrywali się na nowo i chodzili wszędzie sami, a ja pozostawałam w tyle. Miałam pokój w hotelu tylko dla siebie, leżałam godzinami wieczorem i zastanawiałam się jak samotna jestem. Teraz to dziwnie brzmi, ale na prawdę myślałam, że już jestem dorosła i już dawno powinnam mieć chłopaka.

Moje koleżanki już kogoś miały, jeździły pod namiot, a ja z rodzicami nad morzem. Tragedia. A do tego byłam dziewicą, nie miałam nawet doświadczenia w dotykaniu. Jedynie jakieś pocałunki, więc tym bardziej na spotkaniach z koleżankami czułam się jak wyrzutek podczas rozmów o seksie.

Którejś nocy wyszłam sobie na spacer, doszłam na plażę i usiadłam na pustym leżaku. Wpatrywałam się w morze i słuchałam szumu fal. Rozluźniłam się, wdychałam powietrze i marzyłam o miłości. Wtedy minęła mnie para. Biegli do morza, zrzucili ubrania i nago wskoczyli do wody. Patrzyłam na nich zafascynowana, tacy wolni i szczęśliwi, a przede wszystkim odważni, kąpanie nago było jednocześnie podniecające, ale i niezwykle odważne. Chociaż była noc i niewiele widziałam to słyszałam śmiech i rozmowy. Ich sylwetki ruszały się na tle świecącego księżyca, a chlupot wody robił się coraz głośniejszy. Byli blisko mnie, ponieważ leżałam w pierwszym rzędzie leżaków, a jednak mnie nie widzieli lub nie chcieli widzieć.

Wybiegli na brzeg i usiedli na piasku. Nie rozumiałam o czym rozmawiają, ale wyglądało na to, że coś planują. Rozejrzeli się, ale mnie nie zauważyli i zaczęli się całować. Był to podniecający widok, czułam się jak osoba siedząca w kinie w pierwszym rzędzie, a parę metrów ode mnie naga para się całowała, ona położyła się na plecach, on obok niej i całował ją ściskając i masując jej piersi. Było to dla mnie coś nowego. Nie słyszałam odgłosów, ponieważ szum fal je tłumił, ale wyobrażałam sobie, że mruczą z zadowolenia.

Mężczyzna zjechał ręką w dół i pocierał cipkę kobiety. Patrzyłam na nich z piekącymi policzkami, mimo lekkiego zimna. Działo się ze mną coś dziwnego, jakieś nieznane uczucie zawładnęło moim ciałem. Spojrzałam na siebie, sukienka na ramiączka do kolan, długie opalone nogi i płaskie buty, bezwiednie podwinęłam sukienkę, różowe majtki wyjrzały na świat, ale ciemność mnie dobrze ukrywała. Ponownie patrzyłam na parę z podwiniętą sukienką, rozsunęłam lekko nogi, byłam w pozycji półleżącej. Mężczyzna położył się na kobietę i zaczęli uprawiać seks, jej ręce rozrzucone na boki, on się podpierał i mocnymi ruchami ją pchał. Włożyłam rękę w majtki i dotknęłam swojej łechtaczki, potarłam ją lekko i cichutko westchnęłam, nie odwracając wzroku pocierałam się powoli i wtedy usłyszałam:

-Piękny widok prawda?

Szybko się odwróciłam, wyjęłam rękę z majtek, zakryłam się sukienką i spuściłam głowę z zażenowania, parę leżaków za mną, po lewo siedział jakiś chłopak.

-Nie masz się czego wstydzić, mi też stanął na ich widok i miałem ochotę wypuścić go ze spodni – powiedział nieznajomy.

Nie odpowiedziałam. Podszedł i usiadł na leżaku koło mnie. Teraz zauważyłam, że nie był to chłopak, a raczej mężczyzna, miał ponad 30 lat. Patrzył na parę, nie na mnie.

-Zobacz, jej się podoba – odrzekł, a ja spojrzałam na nich. Teraz ona siedziała na nim i go ujeżdżała. – Kochałaś się kiedyś na plaży?

Spaliłam się ze wstydu i dalej milczałam. Oparł się o leżak. Spojrzał na mnie i zobaczył jaka jestem zawstydzona.

-Może źle sformułowałem pytanie. Czy kochałaś się już kiedyś?

-Nie – odpowiedziałam cicho, skubiąc brzeg sukienki i nie patrząc na niego.

-Nie masz się czego wstydzić, to nic dziwnego, a wręcz dobre dla zdrowia, masturbowanie się, żeby ci nie było z tym źle, pozwolę żebyś i ty mnie zobaczyła.

Rozpiął rozporek, wyjął dużego penisa, wziął w rękę i pocierał nim uwalniając co chwilę główkę. Patrzyłam zafascynowana. Wtedy go schował i powiedział:

-Ty też mnie już widziałaś, jesteśmy kwita, więc nie musisz się wstydzić, chociaż – szepnął – ja nie widziałem twojej cipki, a ty mojego fiuta tak. Teraz ja czuję się z tym źle.

Usiadł na moim leżaku, powoli zdjął moje ręce z sukienki i położył po bokach, podwinął ją i odchylił majteczki. Mimo ciemności w świetle księżyca dało się zauważyć ciemne włosy łonowe.

-Prawie nic nie widać, zdejmę je, obejrzę i zostawiam cię w spokoju, nie wstydź się.

Uniosłam tyłek i pozwoliłam zdjąć sobie różowe majteczki. Lekko rozchylił moje nogi i zobaczył małą, nigdy nietkniętą cipkę. Zaparło mu dech w piersiach, patrzył tak pożądliwie. Wyjął swojego sterczącego penisa i powiedział.

-No to teraz już widzieliśmy się, nie chcemy żeby tamta para źle się czuła więc i my pokażmy światu co mamy, posiedźmy tak nago i dokończmy oglądać spektakl.

Przysunął leżak do mojego usiadł, a ja dalej z rozszerzonymi nogami siedziałam pokazując morzu moją cipkę. Para teraz uprawiała seks od tyłu, ona leżała na brzuchu na piasku, a on na niej. Robiłam się mokra. Spojrzałam w bok, a nieznajomy trzymając moje majtki, patrząc na parę i pocierał swojego penisa. Położyłam bezwiednie rękę na cipce. Sam dotyk sprawił, że zaczęła pulsować. Para skończyła i leżała na piasku, potem wskoczyli do wody. A my zostaliśmy na leżaku, masturbując się.

-Czy mogę ciebie dotknąć – usłyszałam.

-Taaak – odpowiedziałam wystraszonym, ale i podnieconym głosem.

Usiadł na moim leżaku i ręką dotknął mnie tam, gdzie nigdy nikt tego nie zrobił.

-Ahhh – jęknęłam bezwiednie.

Masował mnie jedną ręką, a d**gą robił sobie dobrze, patrzył na moją cipkę i delikatnie sprawiał jej radość. Czułam wszystko, moje zmysły się wyostrzyły, a każdy centymetr ciała był napięty, ale w dobry sposób, rozszerzyłam bardziej nogi, a on leciutko włożył mi palca, ale tylko na centymetr, wiedział, że jestem dziewicą.

-Boże, ale jesteś ciaśniutka – powiedział, a ja się zaczerwieniłam. – Ale mam ochotę żeby się z tobą kochać, ale nie chcę cię zmuszać. Chyba, że ty też masz? – zapytał niepewnie.

-Tak – odpowiedziałam i to był koniec naszej rozmowy.

On zdjął spodnie i koszulę, ściągnął ze mnie sukienkę i stanik, zakryłam rękami piersi i skrzyżowałam nogi, ale on zdjął powoli moje ręce i patrzył na moje sterczące sutki, pogłaskał je, wciągnęłam powietrze i nachylił się lekko je muskając.

Klęknął na leżaku, założył prezerwatywę, mocno naślinił palce i wysmarował moje wejście do pochwy. Pociągnął mnie w dół, rozchylił moje nogi, oparł się rękami o leżak i powolnym ruchem zaczął go wkładać. Skrzywiłam się z bólu. Wtedy wyjął go. Nachylił się nad moją cipką i zaczął ją lizać, a ja jęczałam coraz głośniej, swoim mokrym palcem coraz głębiej penetrował moją cipkę, a ona powoli się otwierała. Wtedy doszłam i zalałam się orgazmem, soki wypływały ze środka, a ja leżałam owładnięta orgazmem, nieprzytomna ze szczęścia i rozluźniona.

Wtedy uznał, że to idealny moment i znowu się nade mną nachylił i powoli wślizgiwał do środka. Nadal czułam orgazm i szumiało mi w głowie, więc ból był lekki, czułam opór w środku i nagle pęknięcie błony. Wtedy mnie zabolało, ale za chwilę znowu było mi przyjemnie, powoli się poruszał w środku, czułam ciężar jego ciała na sobie i coś wielkiego w mojej ciasnej cipce. Mężczyzna jęczał głośno. Przyspieszał i zwalniał, ale był delikatny. Patrzył się na mnie i pilnował czy nie czuję bólu. A ja coraz bardziej się otwierałam, czułam coraz większą przyjemność, poddawałam się chwili z nieznajomym na tamtym leżaku. Fale uderzały o brzeg, przyjemny wiatr wiał, a ja odlatywałam. Po chwili wstał, podniósł mnie i siadł , a mnie posadził na sobie.

Pokazał że mam się podnosić w górę i w dół, ruszał moimi biodrami, kierował, prowadził. Moja łechtaczka pocierała o jego brzuch i wtedy odchyliłam głowę i z głośnym jękiem doszłam po raz drugi. Opadłam bezwiednie na niego. Ciężko oddychaliśmy, dyszeliśmy, położył mnie z powrotem na plecach, opadł na mnie i paroma szybkimi ruchami doszedł. Leżeliśmy tak chwilę, ja z rozszerzonymi nogami, on między nimi. Potem pomógł mi się ubrać, ja spojrzałam na leżak i zobaczyłam krew na kremowym leżaku, wziął za rękę i odprowadził do hotelu.

Nigdy go już nie widziałam, ale zapamiętałam na zawsze. Nie byłam już dziewicą i dobrze mi z tym było. Zmieniłam się, a seks tak mi się spodobał, że nie wyobrażałam sobie go nie uprawiać. Stał się ważną sferą mojego życia.

MILF, podglądanie, pierwszy raz

Już minęło parę miesięcy od rozstania z mężem. Wyprowadziłam się do miasta. Warszawa była przepiękna, szybko się odnalazłam w tym wielkim mieście pełnym wolności i anonimowości. Tego mi brakowało, chciałam pobyć w miejscu gdzie nikt mnie nie zna i nie ocenia. Przeprowadziłam się na urocze osiedle pełne młodych ludzi. Moje mieszkanie, chociaż małe, było niezwykle przytulne i urokliwe, a ja poza pracą oddawałam się pracy nad ulepszaniem go. A jednak ciągle w mojej głowie i w moim ciele pozostawały niezaspokojone pragnienia.

Brakowało mi seksu, dotyku męskich rąk na ciele i czucia się piękną. Rekompensowałam sobie wszystko zakupami. Kupowałam seksowną bieliznę, dużo ciuchów oraz zaopatrzyłam się w zabawki erotyczne. I tak dawałam sobie radę, sama w sypialni, otoczona wibratorami co wieczór bawiłam się swoją cipką. Kiedy już na dobre poczułam się swobodnie w mieszkaniu przeniosłam się do salonu.

Uwielbiałam chodzić nago i podziwiać swoje ciało w lustrze. Mimo dojrzałego wieku, miałam świetne nogi i płaski brzuch, ale ciało miałam zdecydowanie kobiece. Powoli dotykałam swoich piersi przed lustrem i obserwowałam jak sutki mi twardnieją. Ustawiłam lustro naprzeciwko kanapy i z radością patrzyłam jak nowe zabawki zanurzają się w moim ciele i wynurzają się całe mokre, a ja jedynie mogłam jęczeć.

Pewnego dnia, zabawiając się, poczułam, że jestem obserwowana. Wyjrzałam przez okno i kątem okna dostrzegłam grupkę chłopaków z lornetkami, obserwowali mnie. Powinnam się zakryć i uciec do sypialni, ale tego nie zrobiłam. Byłam tak napalona, że chciałam im dać pokaz. Ja byłam w domu, nie robiłam nic złego, więc kontynuowałam zabawę z wibratorem. Przyczepiłam jego przyssawkę do stolika i usiadłam na nim, wypinając tyłek i pokazując chłopakom jak wielkie dildo zatapia się we mnie. Dawno nie było mi tak przyjemnie, więc szybko doszłam. Po pokazie, zabrałam zabawki i wyszłam z salonu.

Kolejnego dnia idąc ulicą do domu usłyszałam “dzień dobry” od grupki 4 chłopaków, uśmiechnęłam się i odpowiedziałam im.

-Wczoraj była Pani niesamowita – powiedział jeden z nich, najodważniejszy. Myślał, że nie widziałam i się speszę.

-A dziękuję – zaśmiałam się.

-Może chciałaby się tak Pani ze mną pobawić – odezwał się ponownie.

-Jak skończysz 18 lat to przyjdź to porozmawiamy – powiedziałam i weszłam do mieszkania.

Miesiąc później usłyszałam nieśmiałe pukanie do drzwi. Zdziwiłam się, bo nie miałam tu znajomych, otworzyłam, a tam stał ten sam chłopak.

-Dzień dobry, dzisiaj są moje urodziny, mam 18 lat – wypowiedział jednym tchem.

-Wejdź – odpowiedziałam i wiedziałam, że dzisiaj się już sama bawić nie będę.

Poszedł za mną i nieśmiało usiadł na kanapie. Podałam mu wino i usiadłam koło niego.

-To co byś chciał dostać na urodziny – zapytałam.

-Najlepiej wszystko – uśmiechnął się.

I wtedy poszło dosyć szybko, złapałam jego rękę i położyłam sobie na piersi, westchnął. Moja ręką masowała jego wybrzuszenie w spodniach, rozpięłam rozporek i uwolniłam jego penisa, powoli ruszając w górę i w dół patrzyłam mu prosto w oczy. Rozchylił usta i spojrzał w dół. Nachyliłam się i go pocałowałam, wsunęłam delikatnie język między jego wargi i lizałam go namiętnie. Chłopak szybko wiedział co robić i oddał mi pocałunek. Oderwałam się od niego, nachyliłam i wzięłam główkę jego członka do ust. Lekko possałam i wkładałam sobie coraz głębiej w usta, aż uderzył w moje gardło, rozchyliłam usta szerzej i wepchnęłam go sobie głębiej. Ssałam i lizałam, drugą ręką poruszałam nim. Jego ręce wylądowały na mojej głowie i przyciskały ją coraz mocniej.

-To jest najlepszy prezent jaki dostałem proszę Pani – westchnął i oparł się o oparcie nie spuszczając ze mnie wzroku.

Po chwili przestałam, wstałam i powoli się rozebrałam. Widział mnie już nago przez lornetkę, ale teraz mógł obserwować. Położył rękę na swoim penisie i poruszał nim patrząc cały czas na mnie. Jak już się pozbyłam całej garderoby, sięgnęłam do szafki, wyciągnęłam prezerwatywę. Chłopak wstał szybko, rozebrał się i usiadł z powrotem. Klęknęłam pomiędzy jego nogami i ustami nałożyłam mu prezerwatywę na członka. Pociągnęłam ręką, założyłam dokładnie, a następnie usiadłam na nim i ręką nakierowując sobie penisa do mojej cipki opadłam zanurzając go całego w środku. Oboje jęknęliśmy.

Ujeżdżałam go przez dłuższy czas, aż przejął rolę i podniósł mnie, nie wychodząc ze środka i położył na podłogę. Wbił się we mnie mocniej i z całej siły pchał. Czasami zwalniał i leżał przez chwilę kontrolując swój wytrysk, następnie przyspieszał i szybko mnie pieprzył. Wiedziałam że ma dużo energii, przekręciłam się na brzuch i wypięłam tyłek, wszedł powoli, ale potem szybko brał mnie od tyłu. Czułam że tego potrzebuje, ostrego seksu. Ja też. Chciałam czuć ból cipki wieczorem, chciałam być porządnie wykorzystana, wreszcie.

Odwrócił mnie, zrzucił prezerwatywę i kończąc ręką spuścił mi się na piersi. Czułam ciepłą spermę rozpływającą się na wszystkie strony. Chwilę bawiłam się nią, rozsmarowując ją, a on położył się koło mnie.

– No i jak, o taki prezent ci chodziło? – zapytałam.

-Tak – odpowiedział leżąc z zamkniętymi oczami.

Sięgnęłam po koc i poduszkę. Przykryłam nas, poduszkę położyłam pod głowę i tak sobie leżeliśmy. Po pół godziny usłyszałam:

-A może powtórka, ale tym razem w sypialni?

Moje oczy błysnęły z zadowolenia.

-Oczywiście.

Masturbacja, kąpiel w wannie, oral

(Opowiadanie dłuższe, ponieważ pisane przez dwie osoby. Przez KJS, który był tak miły, że wysłał swoje opowiadanie/fantazję na mojego e-maila, i przeze mnie, która temat podjęła, dziękuję i miło mi Cię poznać KJS).

KJS

Sprawdzę co się stało. Z kawiarni do jej domu było tak blisko, że nie mogę tego tak zostawić. Muszę  sprawdzić czy nie przytrafiło się jej co złego. Znam ją. Viola jest rezolutną i poukładaną kobietą zawsze ze wszystkim na czas. A teraz jej telefon informuje, że jest poza zasięgiem. Nie do pomyślenia jest żeby nie przyszła na nasze umówione spotkanie, które jest wielką szansą dla jej kariery pisarskiej. Nie raz byłem w jej mieszkaniu. Przywitał mnie znajomy zapach starej kamienicy. Uroczo skrzypiące schody były naturalnym systemem wczesnego ostrzegania dla mieszkańców o zbliżających się osobach. Jeszcze jedno piętro..

Viola, choć nasze relacje były czysto zawodowe, zauważałem jej atrakcyjność, młodość i to coś…trudnego do uchwycenia, że spędzanie z nią czasu stawało się nieznośnie pożądane. Dzwonek jej drzwi milczał gdy po raz kolejny bezskutecznie naciskałem. Z jej mieszkania dochodziły dźwięki muzyki.. „shallow shallow” śpiewali Bradley i Lady Gaga. Na nic zdało się pukanie. Nieśmiało nacisnąłem klamkę, drzwi ustąpiły

-Hallo, Viola jesteś? W odpowiedzi jedynie pląs utworu utwierdził mnie, że jestem sam. W pokoju był lekki rozgardiasz. Na sofie od niechcenia leżały jej seksi stringi wśród reszty rzeczy. Usłyszałem  szum lecącej  wody w oddali i czujny, pełen najgorszych przeczuć cicho zbliżyłem się do szczeliny światła na końcu korytarzyka…

Viola

Umówiona byłam na spotkanie z kjs, moim kolegą, przełożonym. Pracowaliśmy razem nad ważnym projektem, miał to być przełom w mojej karierze, więc przygotowywałam się całe dnie i noce. Miałam umówione spotkanie z nim w kawiarni, aby dograć ostatnie szczegóły. Cieszyłam się, że to koniec, ale i początek czegoś ważnego. Zostało mi jeszcze sporo czasu, więc szybko wskoczyłam do wanny i zaczęłam przygotowania, chciałam ładnie wyglądać i pachnąć, zawsze dbałam o siebie i o swoje ciało, więc teraz nie było wyjątku. Poza tym on mi się trochę podobał i chciałam mu zaimponować.

KJS

Oniemiałem. W wannie stała naga bogini. Miała szczupłe kobiece delikatne ciało. Spore, pięknie uformowane piersi wisiały pod ciężarem ku dołowi gdy pochylona Viola jak gdyby nigdy nic goliła łydki. Widok był urzekający. Jeszcze chwilkę… krzyczał wewnętrzny głos kłócąc się z kulturalnym ja. Chciałem wycofać się niepostrzeżenie, ale właśnie Viola wyprostowała się i nieświadoma mojej obecności przystąpiła do depilowania waginy.  Rozejrzałem się nerwowo po mieszkaniu, które świeciło pustką, w spodniach poczułe m narastającą przyjemność. Wewnętrzne ja przegrywało z budzącą się naturą. Lepszego widoku w pierwszym rzędzie na nagą Violę nie mogłem sobie wymarzyć. Z odchylonymi udami siedząca na brzegu wanny pochylona i majstrująca przy swojej cipce wyglądała bosko. Jej czerwień otwartej cipki spowodowała że nie wiem nawet kiedy moja dłoń odruchowo ściskała przez kieszeń nabrzmiały do granic penis. Spotkanie..sprawy…uleciały w otchłań. Zafascynowany podziwiałem nieświadomą niczego gołą koleżankę.  Schyliła się do szafki, a jej wypięte pośladki zachęcały do wyjścia z ukrycia i wbicia się w nią bez kompromisu. Resztkami nieludzkich sił powstrzymałem się i trwałem w podglądaniu. Niestety show Violi nie miał końca. Z szafki moja protegowana wyjęła wibrator i postanowiła właśnie w tym momencie zrobić z niego użytek. Tego było za wiele. Rozpiąłem rozporek i uwolniłem umęczonego kutasa. Skryty w półmroku patrzyłem oniemiały na piękno ciała koleżanki, jej biodra falowały z sztucznym członkiem w środku..moja dłoń zdzierała skórkę z żołędzi było strasznie podniecająco..Viola raz po raz wydawała z siebie jęk rozkoszy wsuwała i wysuwała z piczki sztucznego fallusa, który mruczał cicho. Nieznośna chwila, pragnąłem w pożądaniu całować jej cycki, być w niej zamiast tego dildo, westchnąłem poza świadomością. Sina fioletowa żołądź wypuściła pierwsze płyny miłości. Szybsze ruchy ręką zbliżały mojego kutasa do finału. Nie! Jeju nie mogę się tu przecież spuścić!- oprzytomniałem.

Nagle drzwi z łoskotem uderzając we mnie się rozwarły.

Viola

Rozkoszowałam się gorącą wodą, relaksowałam się przed ważnym spotkanie, moje ciało się rozluźniało, a skóra napierała różowego koloru. Było wspaniale, ja naga leżąca, umyłam swoją cipkę i trochę podotykałam się, nie wiem dlaczego, ale moja cipka mnie zawsze fascynowałam, a dotykanie jej w wannie stanowiło rytuał.

Przydałoby się trochę ogolić stwierdziłam. Wstałam, piana spadła z moich pośladków do wanny, wyciągnęłam maszynkę i zaczęłam od łydek, powoli przesuwałam golarkę od dołu w górę. Kiedy już skończyłam, usiadłam na brzegu wanny, rozchyliłam nogi i przeszłam do cipki, cała namydlona była gotowa na swoje cotygodniowe strzyżenie. Najpierw wygoliłam cipkę głębiej, a potem przeszłam do wzgórka łonowego, zastanawiałam się na fryzurą, najbardziej lubiłam paski, ale tym razem postawiłam na cieniutki paseczek po środku.

Kiedy już skończyłam, byłam podniecona wyglądem mojej cipki, w szafce przy wannie zawsze trzymałam dildo, nachyliłam się i wyjęłam różowego przyjaciela. Dotknęłam gładkiej wygolonej skóry, rozszerzyłam nogi i na stojąco powoli wsunęłam sobie go do środka. Oh jak dobrze, jedną ręką trzymałam dildo, drugą trzymałam się ściany i opadałam na niego cichutką jęcząc. Byłam tak podniecona, że nie mogłam przestać, przyglądałam się nachylona wygolonej cipce połykającej różowe dildo. Kiedy byłam już bardzo napalona, stanęłam bez ruchu i szybko wkładałam sobie mojego przyjaciela, penetrował mnie głęboko, a ja nim kręciłam, usiadłam na brzegu wanny i nie wyjmując kontynuowałam zabawę. Dildo zagłębiało się w środku, jedna ręka trzymająca się brzegu wanny, a druga zabawiająca się zabawką. Uwielbiam powolną zabawę, więc całe wieki masturbowałam się, wstałam i podniosłam nogę, oparłam o wannę i od tyłu wkładałam sobie głęboko. Wtedy usłyszałam hałas.

KJS

-Aaaaaaa aaaaa. Co ty tu robiiisz!- wrzasnęła Viola stojąc naga przede mną.

-Eeee yh no …eee byłem..spotkanie..jesteś…-bąkałem po raz pierwszy w życiu jak mały chłopiec przyłapany na niecnym uczynku. Zdumiony wzrok Violi tkwił na moim nabrzmiałym kutasie, pochwyciła ręcznik i pośpiesznie zakryła swą nagość.

-Jak moogłeś!- wykrzyczała i rzuciła się z pięściami okładając mnie gdzie popadnie.

-Ja..proszę..yyy..proszę zrozum- bez ładu broniłem przed furią Violi. Chwyciłem ją mocno powstrzymując jej atakujące piąstki.

-Poczekaj …proszę- mówiłem de facto tuląc mocno do siebie. Mój sterczący z rozporka kutas wbił się w ręcznik Violi. Viola płakała. Wstyd, lęk, wściekłość targały jej ciałem.

-Przepraszam…nie mogłem..

-Co nie mogłeś!

-Powstrzymać.. jesteś piękna..

-Podglądałeś mnie!

– Tak wybacz..kocham Cię..

-Weź przestań ..słyszysz się!

– Tak.. Wybacz..Wynagrodzę Ci..Niech to zostanie między nami..Przepraszam cię Violu.

– Taaak? Dooobrze …rozbieraj się!…

-Co?- wybełkotałem.

– Rozbieraj i rób sobie dobrze. Teraz ja popatrzę!

– Ale Violu no co ty skarbie.- myśli opanowała panika.

-Natychmiast! -Wrzasnęła. – bo jurto wszyscy w biurze dowiedzą się co mi zrobiłeś! Szybko!

Viola

Spojrzałam w stronę drzwi i zobaczyłam kjs. Byłam przerażona. Stał tam z rozpiętym rozporkiem, sterczącym penisem i najzwyczajniej w świecie masturbował się. Patrzył na mnie takim zamglonym wzrokiem, a ja na niego z dildem w środku. Szybko wyjęłam go z siebie i skoczyłam po ręcznik, zakryłam się krzycząc na niego i pytając co on sobie wyobraża, co on tu robi. Nie wierzyłam swoim oczom. Rzuciłam się na niego i zaczęłam go okładać, czułam się upokorzona, ja naga zabawiająca się ze sobą i on podglądający mnie i masturbujący się. Nie mieściło mi się to w głowie, była to dla mnie tak intymna chwila, a on się patrzył i walił konia. Przytulił mnie, gadał jakieś bzdury o miłości, a ja jedyne co czułam to jego penis wbijający się w moje udo. Co on sobie wyobrażał, nie mogłam tego tak zostawić. Musiałam go ukarać.

A zemsta miała być słodka i podobna. On mnie widział nago, nie wiadomo jak długo tam stał, a ja musiałam go teraz upokorzyć tak jak on mnie. Chciałam żeby poczuł się tak samo, więc zmusiłam go do masturbacji na moich oczach ostrzegając, że jak tego nie zrobi to rozpowiem wszystkim w biurze, co on zrobił mi.

KJS

Przeszliśmy do pokoju. Viola usiadła zagniewana na kanapie zbierając rzeczy czekała na mnie.

– Dalej, dalej rób to co robiłeś- szydziła.

Przyparty do muru -Niech Ci będzie- powiedziałem zdejmując odzienie. Członek zdążył lekko opaść, ale nadal wystawał delikatnie i wypychał znacznie slipy.

– Majty proszę – zakomunikowała tonem nie znoszącym sprzeciwu. Choć była zagniewana  wciąż była uroczo piękna. Stałem przed nią nagi. Rozkazała masturbować się. Czułem wstyd. Moja reputacja legła w gruzach. Viola otulona ręczniczkiem syciła oczy sytuacją dającą jej siłę, równowagę w moim pohańbieniu. Waliłem konia na jej oczach, na jej rozkaz, patrząc jej w oczy i czekając na znak że dług uzna za spłacony.

– A wiesz że nie pomyślałabym w życiu że coś takiego mi się przytrafi. Fajnie się walisz.. Podoba mi się..

– Violu wystarczy dobrze?- prosiłem.

– Nie no co ty! Walisz do końca. Niezdrowo tak nie do końca- w oczach Violi pojawił się cieplejszy błysk.

– Teraz nie dam rady się sam spuścić i gdzie na dywan?- próbowałem dalej.

– Wybacz chcę sobie teraz ja popatrzeć- nie ustępowała Viola. Głos stał się milszy.

– Dobrze Violu, ale choć odsłoń się z ręcznika, gdy będziesz znów naga będzie na pewno łatwiej.- przekonywałem.

Członek znów poderwany sytuacją ochoczo poczerwieniał. Zbliżyłem się do Violi miała go blisko przed twarzą, ręka miarowo zsuwała skórkę i co chwila na Violę zerkała moja sina główka. Coś stało się dobrego z nieustępliwością Violi. Odchyliła poły ręcznika i znów mogłem podziwiać rozłożyste biodra i ślicznie wiszące cycki.

-Eh ty chuju daj mi go- szepnęła podniecona. Poczułem jej dłonie na kutasie. Jedną głaskała jądra druga przejęła masowanie mojej pały.

– Ty chuju- szeptała powtarzając ciepło. Zamknąłem oczy.  Poczułem ciepło jej ust. Ściągała mi skórkę z kutasa wargami muskając językiem czubek. Zlizywała wydostające się znów soki z pały. Wolne palce u jej ręki szybko pieściły cipkę. Palce wsadzone w pochwę wywoływały głośne chlupanie jej wnętrza. Viola stękała z rozkoszy, a jęki tłumił cały czas mój kutas w jej ustach. Sapiąc wychrypiałem

-Daj chcę ci wsadzić. Viola wydała stłumione:

– Nieee! I z jeszcze większą pasją ssała pałę by po chwili wydać z siebie pisk orgazmu..

Viola

Zaprowadziłam go do pokoju gotowa na pokaz. Musiałam go zobaczyć, musiałam chociaż przez chwilę poczuć się jak on, przyglądać się, podziwiać i po być świadkiem tak intymnej zabawy. Po prostu musiałam, wciąż czując dildo w swojej cipce, będąc nadal mokra, ale owinięta ręcznikiem czułam, że za mną idzie. Idzie z rozpiętymi spodniami, członka zdążył zakryć majtkami, ale widać było, że jeszcze mu stoi.

Posprzątałam ubrania z łóżka, usiadłam sobie wygodnie i rozkazałam:

-Dalej, dalej, rób to co robiłeś – powiedziałam uśmiechając się z sarkazmem, ale czując, że tego chce, że jest napalony i potrzebuje się spuścić tu i teraz.

Kazałam mu zdjąć bokserki, a on się opierał, czuł się upokorzony i dobrze, niech się poczuje tak jak ja. Narastała we mnie złość połączona z lekkim podnieceniem. Rozebrał się i stanął przede mną nagi, położył rękę na swoim fiucie i zaczął się masturbować. Patrzył się na mnie, prosto w oczy, poruszał ręką, jakby robił to często i regularnie. Próbował prosić o zmiłowanie, nie chciał, żebym go widziała, ale ja nie ustąpię. Chciałam zobaczyć finał, chciałam go upokorzyć. Kjs twierdził, że mu się nie uda, że nie ma gdzie się spuścić. Nie widziałam problemu, przecież obserwując mnie w łazience i tak miał zamiar dojść, więc co mu szkodziło na moich oczach, w salonie. A poza tym, wiedziałam, że dojdzie, a jak nie to mu pomogę, ale on się spuści na moich oczach i kropka.

W końcu się zgodził, ale chciał zobaczyć mnie nagą, chciał sobie wyobrazić, że mnie pieprzy, poprosił o odsłonięcie ręcznika, chciał mnie widzieć nago. Zbliżył się do mnie, stanął przy mojej twarzy, chociaż mu na to nie pozwoliłam, lekko przejął inicjatywę. Poczułam mrowienie w cipce, poczułam że robi mi się mokro, rozchyliłam ręcznik i pozwoliłam mu patrzeć. Przecież patrzenie to nie seks, nie łamałam swoich zasad.

Kjs dalej się masturbował, teraz jego fiut był już nabrzmiały do granic możliwości i pierwsze krople pojawiały się na jego członku i sprawiały że cały błyszczał. Jednak nadal nie dochodził, nie widać było finału.

– Daj mi go – rozkazałam.

Wzięłam go w ręce, a drugą rękę położyłam na jego jądrach masując je delikatnie. Wydał jęk rozkoszy. Przesuwałam jego skórkę na penisie i ściskałam. Położył sobie ręce na biodrach i poddawał się moim pieszczotom. Widząc, że coraz bardziej się podnieca włożyłam sobie jego penisa do ust, naśliniłam i jedną ręką poruszając ssałam czubek jego fiuta.

Czułam, że moja cipka również potrzebuje stymulacji, włożyłam sobie palce do środka i zaczęłam się bawić. Jedną ręką trzymałam mocno kjs, a drugą swoją świeżo ogoloną cipkę mocno się masturbując i słuchając jej chlupotania, tak mi było dobrze. Poczułam jego spermę w ustach, ale jeszcze nie skończył. Zaczęłam jęczeć, ale jego duży penis wypełniający moje usta nie pozwalał mi krzyczeć, ssałam mocno, a on się wbijał w moje gardło.

– Chcę ci wsadzić Violu – usłyszałam, ale się nie zgodziłam, co to to nie. Patrzenie ok., dotykanie ok, seks oralny też, ale na całość nie pójdę. I wtedy doszłam, orgazm ogarnął całe moje ciało.

KJS

– Ooooh -Nie wytrzyma.. am spuszczę.. się aaa. – Spazm szarpnął jajami.

Rozkosz rozlała się po trzewiach. Viola zawtórowała i dzielnie przyjęła pierwszą porcję spermy do buzi. Sapiąc w miłosnym uniesieniu trzepała kutasa przed twarzą który odwdzięczał się  tryskając nektarem po jej twarzy. Padła na kanapę bez tchu. Byłem wniebowzięty podziwiając jej gibkie gorące ciało kutaskiem rozcierałem swoje nasienie rozprowadzając po jej twarzy jak pielęgnującą maseczkę, po uroczych usteczkach. Tu i ówdzie sperma zdążyła spłynąć na jej długie dopiero co umyte włosy.

Viola

Jęknęłam głośno, a on się spuścił. Trochę spermy zostało w mojej buzi, połknęłam ją, była dobra, trochę gorzka, ale smakowała mi, mruknęłam. Widziałam rozkosz na jego twarzy, jęk wydobywający się z ust, był tak głośny, że znowu poczułam mroziwie w cipce i to zadowolenie, że doszedł, że doprowadziłam go do takiej rozkoszy. Dalej trzepałam jego fiuta, a on spuszczał się już nie w moją buzię, a na twarz, zamknęłam oczy, a sperma rozlewała się na moje powieki, policzki, usta i kapała na dekolt i gołe piersi. Okrężnymi ruchami swoim penisem rozprowadzał spermę dokładnie po mojej twarzy, krople spadły na włosy, ale nie przejmowałam się tym, jak skończył, opadłam na kanapę oddychając ciężko, ale z zadowoleniem, że spuścił się na moich oczach, byliśmy kwita.

KJS

Viola uśmiechała się cudnie z pod przymkniętych powiek dobiegał już spokój…ległem na jej łonie wciągając zapach miłości…