viola-may

Opowiadania Erotyczne

dotykanie

mężczyzna

Kolega mojego syna, MILF

Nigdy nie powiedziałabym, że to możliwe. Nawet do głowy by mi nie przyszło, że mogę wylądować w łóżku z najlepszym przyjacielem mojego syna.

Zarówno syn jak i jego kolega z klasy mieli dziewiętnaście lat. Chodzili do ostatniej klasy liceum i właśnie zdali maturę. Byli wolni i mieli najdłuższe wakacje w życiu. Planowali podróż, ale zanim się w nią wybrali, zarabiali pieniądze w garażu naprawiając zepsute komputery. Spędzali u nas dużo czasu. Pochłaniało im to tyle, że jego przyjaciel zaczął u nas nocować. Nie miałam nic przeciwko, mieszkaliśmy tylko we dwoje w dużym domu i mieliśmy dwa dodatkowe wolne pokoje.

Marcel od początku wykazywał zainteresowanie moją osobą. Często pomagał w obowiązkach domowych, gotował, sprzątał. Zawsze pytał się o moje samopoczucie, a mi po prostu było miło. Kogoś interesowało moje samopoczucie i to co robiłam w ciągu dnia. Był bardzo zainteresowany moją pracą i słuchał mnie. Sama zaczynałam chyba go darzyć trochę innym uczuciem niż jego kolegów. Szybko zaczęliśmy sobie mówić po imieniu.

Weszłam pod prysznic, a potem uważnie przyjrzałam się sobie w lustrze łazienkowym. Nie wyglądałam źle. Wręcz całkiem nieźle, dbałam o siebie i swoje ciało. Urodziłam tylko syna i to już dawno, więc ciało mi się podobało. Wyszłam z łazienki w samym ręczniku i wpadłam w ramiona Marcela. Stał koło łazienki i zdążył mnie złapać zanim upadłam. Ręcznik mi trochę opadł i moje piersi ukazały się w całej okazałości. Szybko go poprawiłam i rozejrzałam się czy nie ma w pobliżu syna. Byłby zbulwersowany tą sytuacją.

-Przepraszam, Kamil śpi, a ja chciałem się napić wody, nie wiedziałem, że pani…, że jesteś w łazience. – jąkał się.

-Nic się nie stało. Już wychodzę jakbyś chciał skorzystać. – wydostałam się z jego ramion, bo wciąż mnie przytrzymywał i uciekłam do pokoju.

Niedługo potem, kiedy już byłam w piżamie i bieliźnie usłyszałam ciche pukanie do drzwi. Otworzyłam, chciał porozmawiać. W moim pokoju paliła się jedynie lampka i było ciemno. Przepraszał za niezręczną sytuację. Mówiłam, że nic się nie stało. A on mi powiedział, że jestem tak piękna, że nie może się powstrzymać, żeby koło mnie nie przebywać. Usiadł na łóżku i schował twarz w dłoniach. Nie wiedział co zrobić. Usiadłam koło niego, przytuliłam go do siebie i tak siedzieliśmy. Kiedy się uspokoił i podniósł głowę, lekko mnie pocałował.

Długo byłam samotna, więc moje ciało od razu zareagowało. Oddałam pocałunek i delikatnie bawiliśmy się swoimi językami. Mój opór stopił się momentalnie kiedy położył rękę na moim kolanie, a ja opadłam na łóżko pociągając go za sobą. Położył się na mnie i długo pieścił moje ciało. Najpierw twarz, potem szyję, uniósł piżamę i lizał mój brzuch, pępek, a potem szybkim ruchem zdjął czerwone majtki i rozszerzył mi nogi. Delikatnie polizał moją cipkę. Rozszerzyłam nogi jeszcze bardziej i poczułam jak zatapia swoje palce w środku. Jęknęłam z rozkoszy, ale szybko zatkałam sobie usta.

Ściągnął spodnie i bokserki i położył się na mnie, szybkim ruchem wszedł do środka i powoli poruszając się patrzył na mnie uważnie. Powtarzał, że jestem piękna. Oplotłam go nogami i mocno pocałowałam. Poruszał się coraz szybciej w środku, słyszałam jego ciężki oddech.

Popchnęłam go na plecy i na nim usiadłam. To była moja ulubiona pozycja. Podskakiwałam na nim kiedy on pieścił moje piersi. Widziałam, że mu się podoba. Też powstrzymywał się przed jękami. Położyłam się na nim i poruszałam, chciałam drażnić moją łechtaczkę o jego podbrzusze. czułam, że jestem już blisko i wtedy doszliśmy razem. Poczułam jak zalewa mnie w środku spermą, a ja jego sokami. Mocno ścisnęłam nogi i na chwilę znieruchomiałam. Potem rozluźniłam się i opadłam obok niego.

Został do piątej rano, a tej nocy jeszcze dwa razy uprawialiśmy seks. Przychodził do mnie co noc w tamte wakacje, a potem wyjechali.

bielizna

Dlaczego seksowna bielizna sprawi, że poczujesz się lepiej?

Dziwny tytuł, ale to prawda. Zakładając seksowną bieliznę do łóżka, czujemy się atrakcyjniejsi, a wtedy czujemy się szczęśliwsi.

Według badań zakładając seksowną bieliznę podobamy się naszemu partnerowi lub partnerce nawet bardziej niż nago. Ukrywamy newralgiczne części naszego ciała. W ten sposób pobudzamy wyobraźnię. Ja osobiście uwielbiam czarne bokserki z jakimś firmowym napisem na gumce. Mnie to kręci. Najlepiej żeby jeszcze opinały tyłek. Dużo bardziej mam wtedy ochotę na igraszki niż widząc partnera nago.

Nie dotyczy to jedynie osób żyjących w związkach. Również single wyznają, że czują się świetnie kładąc się do łóżka w seksownej bieliźnie. Pamiętam, że ja również to praktykowałam, jak miałam stanik dopasowany do majteczek, czułam się zdecydowanie lepiej!

Jednak dotyczy to jedynie wygodnych i dobrych jakościowo produktów. Pamiętam jak dostałam w prezencie majteczki składające się z samych sznurków. Oj trudno było mi zasnąć. Na szczęście partner je ze mnie zdjął i już ich więcej nie widziałam. Za to wczoraj kupiłam sobie czarny, koronkowy komplet, bardzo wygodny i świetnie mi się spało.

Seksowna bielizna nie tylko poprawia samopoczucie w sypialni. Nosząc ją do pracy czujemy się bardziej pewni siebie i atrakcyjniejsi. Jesteśmy skłonni do podejmowania ryzykownych decyzji i nie boimy się zmian. Jednym słowem, jesteśmy przebojowi. Z tym również się zgadzam. Mam dzisiaj takiego powera, że od piątej rano pracuję. Mam dużo pomysłów i jestem gotowa na przeciwności, pomimo brzydkiej pogody.

Pora roku też jest ważna. Nie wyobrażam sobie nosić stringów zimą, za to latem mi wygodniej. Dlatego ważne jest również zastanowienie się nie tylko nad wygodą, ale też aspektami praktycznymi. Nie chcemy się przeziębić 😉

piękna blondynka

Seks ze współlokatorem, fragment książki “Moi dwaj mężowie”

Wtedy poczułam rękę Kuby na mojej nodze. Leżałam oparta na nim, a Adam po drugiej stronie zwinięty w kłębek spał na zagłówku.

Szumiało mi w głowie, a że odkąd oni się wprowadzili parę miesięcy wcześniej nikogo nie miałam ,szybko przystałam na lekkie pieszczoty. Jakub widząc moją zgodę, przesuną rękę pod moją spódnicę i delikatnie drażnił palcem moją najintymniejszą część ciała. Odgradzały go rajstopy oraz majtki, ale to nie przeszkadzało mi czuć jego ciepły koniuszek palca, który kręcił kółka na mojej łechtaczce. Zamruczałam cicho, Adam podniósł mnie trochę ze swojego ramienia i nachylając się nade mną lekko pocałował w usta. Oddałam mu pocałunek i lekko drażniłam jego język swoim językiem. Poczułam oblewający mnie dreszcz. Nachyliłam się nad nim i rozszerzyłam nogi, napinając rajstopy. Czułam, że muszę je zdjąć. Chciałam się ich pozbyć. Tu i teraz. Moje myśli krążyły gorączkowo wokół seksu i wtedy poczułam jak Kuba przerywa. Jęknęłam z zawodem.

– Jesteś pewna? – Zapytał.

– Jestem, a ty nie? – Znowu do niego przylgnęłam. Nie odepchnął mnie, a podniósł lekko na ręce i jak piórko zaniósł mnie na górę. Skierował się prosto do mojej sypialni i nie zapalając światła postawił mnie na nogi. Szybko zdjęłam rajstopy i bluzkę zostając w staniku i spódnicy. Pomogłam Kubie pozbyć się koszulki i dotknęłam jego klatki piersiowej. Ostatnio zaczął coraz więcej ćwiczyć i widać było postępy gołym okiem. Syknął kiedy dotknęłam go zimnymi rękami, ale zanim odskoczyłam, mocno mnie przyciągnął do siebie i mówiąc:

– Zagrzejmy te ręce. – Przytulił do siebie.

Całując go nie przestawałam błądzić rękami po jego ciepłym ciele. Rozpiął mi stanik i rzucił go w kąt. Wziął moją pierś w rękę i lekko drażniąc sutek naślinionym palcem zaczął schodzić w dół. Całował mnie po szyi, lizał, przygryzał, a ja jęczałam coraz głośniej z rozkoszy. Nie martwiłam się otwartymi drzwiami, ani śpiącym na dole Adamem. Po prostu poddawałam się Kuby dotykowi. Zszedł niżej i lekko dmuchnął na mój nabrzmiały sutek, potem włożył go do ust, ssał i kręcił językiem kółka wokół. Myślałam, że za chwilę odlecę. Odpięłam mu pasek od spodni, potem powoli guziki i zsunęłam jeansy, które pomagając sobie rękami zdjął i odepchnął nogą. Pozbył się również skarpetek. Stał przede mną w samych bokserkach a ja przed nim w spódnicy.

Spojrzeliśmy na siebie, nasze oczy błyszczały, a usta były przyjemnie nabrzmiałe. Przylgnęliśmy do siebie ponownie i kontynuowaliśmy taniec językami, Kuba szybko rozpiął moją spódnicę z boku i pozwolił jej opaść. Włożył rękę w moje majtki i powoli dotarł to mokrej łechtaczki. Byłam tak bardzo podniecona, że jakby ktoś nam teraz przeszkodził, to chyba nie przeżyłby tego. Nie pozostałam w tyle i włożyłam moją rękę w jego bokserki i odnalazłam twardego jak skała penisa. Był duży. Uśmiechnęłam się. A Jakub zrozumiał dlaczego i zapytał czy mi się podoba. Zamruczałam mu w odpowiedzi i szybkim ruchem zdjęłam mu bokserki. On zrobił to samo, prawie drąc moje koronkowe, czarnej majteczki. Całkiem nadzy dotykaliśmy się tam na dole. Ja poruszałam ręką w górę i w dół sprawiając, że stawał się jeszcze większy i jeszcze bardziej gotowy, a on jedną moją nogę położył sobie na biodrze, a drugą kręcił kółka na mojej łechtaczce. Poślinił dwa palce i wsunął mi do środka. Wydałam z siebie jęk rozkoszy. Było cudownie. Alkohol nadal krążył po moim ciele sprawiając, że robiłam się coraz bardziej odważna. Kiedy myślałam, że już dłużej nie wytrzymam, przerwałam i klęknęłam przed nim. Pośliniłam lekko główkę jego penisa, polizałam koniuszek i powoli coraz głębiej wkładałam sobie do środka. Jakub odrzucił głowę do tyłu i głośno sapnął. Złapał mnie za głowę i lekko przytrzymał, żeby wejść głębiej. Wbił się w moje usta i poruszał coraz szybciej. Jednak podobnie jak ja chciał to przedłużyć, więc przestał, kiedy zaczynałam czuć jego soki i podniósł mnie lekko na ręce zanosząc do łóżka.

Położył mnie na brzegu, a sam ukląkł między moimi szeroko rozszerzonymi nogami. Oblizał się i zatapiając w mojej cipce seksownie zamruczał. Lizał i ssał moją łechtaczkę, w tym samym czasie wkładając swoje dwa palce do środka, a ja poruszałam tyłkiem w górę i w dół. Przycisnęłam bardziej jego głowę. Kręcił kółka językiem i drażnił mnie przestając na chwilę aby całować wewnętrzne partie moich ud. Jak mój oddech wracał do normy, on z powrotem lizał moją cipkę. W pewnym momencie wyprężyłam się, orgazm opanował moje ciało i zalałam sokami jego twarz. Jęknął z rozkoszy wylizując wszystko. Leżałam na łóżku lekko drżąc i zatracając się w orgazmie.

Wtedy Kuba na chwilę mnie opuścił, zauważyłam, że wraca ze swojego pokoju niosąc pudełeczko z prezerwatywami. Rozerwał jedno zębami i szybko założył sobie na twardego penisa. Następnie podsunął mnie wyżej na łóżko i wbił się do środka. Byłam taka mokra, że nie musiał tego robić powoli. Od razu zaczął się poruszać w górę i w dół. Jego rytmiczne ruchy sprawiały, że moje łóżko king size ruszało się wydając charakterystyczne dźwięki. Złapałam go za szyję i uśmiechnęłam się seksownie. Swoim podbrzuszem ocierał się o moją już i tak mocno wrażliwą łechtaczkę. Pocałował mnie namiętnie. Oplotłam go nogami i wbijałam swoje paznokcie w jego plecy, odwrócił głowę i mruczał mi do ucha.

– Długo nie dam rady – szepnął.

– Ja też.  –Odpowiedziałam.

Przewrócił nas szybkim ruchem w bok tak że to ja wylądowałam na nim. Usiadłam wygodnie i zaczęłam go ujeżdżać. Moje piersi podskakiwały im szybciej się poruszałam. Jakub je przytrzymywał i patrzył na mnie oczami pełnymi oczarowania. Położyłam się na niego na chwilę przestając i całowałam go namiętnie. Wyprostowałam nogi i w takiej pozycji mocno stymulując moją łechtaczkę coraz szybciej się poruszałam dochodząc minutę później. Opadłam na niego z głośnym jękiem. Nie zdążyłam odpocząć kiedy popchnął mnie lekko na brzuch, podniósł mój tyłek do góry i wszedł głęboko. Wbijał się we mnie coraz głębiej co raz głośniej sapiąc. W pewnym momencie zamarł i wydając z siebie krzyk doszedł w środku. Lekko się pochylił i opadł mi na plecy. Leżeliśmy tak chwilę, aż poczułam, że mi ciężko i wysunęłam się spod niego. Położył się koło mnie i lekko głaskał mnie po ramieniu. Leżeliśmy obróceni do siebie przodem i milczeliśmy. Znaliśmy się tak dobrze jako przyjaciele, że była to dla nas nowa sytuacji.

– Żałujesz? – zapytał zmartwiony.

– Nie, brakowało mi seksu i muszę przyznać, że w końcu czuję się zadowolona – uśmiechnęłam się do niego.

– Ja chyba miałem jeszcze dłuższą przerwę i też mi tego brakowało.

– Jakby co to wiesz gdzie mnie znaleźć – uśmiechnęłam się zalotnie.

– Czy to znaczy że mam sobie pójść? – zapytał unosząc brew – a co jeśli za chwilę mogę być znowu gotowy?

– Byłoby cudownie – odpowiedziałam i pocałowałam go namiętnie. Położyłam się na poduszce i szybko zasnęłam.

P.S. Książka “Moi dwaj mężowie” autorstwa Violi May już wkrótce w sprzedaży.

opowiadania erotyczne

Seks w pracy, oral z kolegą

To, że coś się między nami wydarzy to wiedziałam od dawna. Po prostu iskrzyło w powietrzu, kiedy byliśmy w tym samym pomieszczeniu. Ale jak to się stało?

Pracowaliśmy razem w banku. Codziennie do pracy musieliśmy przychodzić ubrani elegancko, więc dbałam o swój wygląd. Miałam na sobie bluzki różnego koloru i czarną spódnicę, która mocno opinała moje pośladki. Chyba z tej części ciała zawsze byłam najbardziej zadowolona. Moja ukochana spódnica sięgała mi prawie do kolan. Później miałam rajstopy i czarne szpilki. Włosy przeważnie upięte.

Do Damiana wzdychałyśmy wszystkie. Był po prostu piękny. Co tu więcej mówić. Jak z obrazka. Nie wiem co robił w banku, bo moim zdaniem powinien być modelem. Zawsze miał na sobie koszulę i krawat, do tego eleganckie spodnie i buty. Wyglądał olśniewająco, a pachniał jeszcze lepiej. Kiedy szedł robić sobie kawę lub w jakimś innym celu odchodził od biurka, wszystkie podążałyśmy za nim wzrokiem. Miał świetny tyłek i od tyłu prezentował się równie dobrze jak od przodu.

Zauważyłam, że ja chyba też mu się podobam. Uśmiechał się do mnie, a kiedy spotykaliśmy się w pokoju socjalnym, a ja stałam przy ekspresie, zachodził mnie od tyłu. Udając że po coś sięga nad moją głową przylegał do mnie całym ciałem, a mnie przeszywał prąd rozkoszy. Graliśmy w tą grę przez długi czas, parę miesięcy. Sprawdzaliśmy swoje granicę i posuwaliśmy się coraz dalej. Stojąc w windzie, w ścisku, położył mi rękę na tyłku. Nic nie odpowiedziałam, po przejechaniu parę pięter wysiedliśmy, każdy w swoją stronę. Innym razem mijając się w drzwiach ręką powoli przejechałam mu po kroczu. Też milczał. Sytuacji takich było tak wiele, że po pewnym czasie znaliśmy swoje ciała nawet pomimo braku zbliżenia.

Tamtego dnia chyba już pękła tama. Założyłam sukienkę, żeby wyłamać się ze schematu. Była elegancka i krótka, odsłoniłam swoje nogi. Był to ciepły dzień, więc rajstop nie założyłam. Zobaczył mnie już w wejściu i pewnie wtedy postanowił, że to się stanie właśnie dzisiaj. Znalazł mnie w szatni przy mojej szafce. Złapał za rękę i zaprowadził do kantorka, który mieścił się za szatnią. Przekręcił klucz w drzwiach, a ja wreszcie odetchnęłam z ulgą. Nie mogłam się tego doczekać. Położył rękę na moim tyłku, złapał mnie mocniej i pocałował. Moje ręce wylądowały na jego szyi i przylgnęłam do niego z całej siły. Długo się całowaliśmy wzdychając, nasze języki tańczyły i poznawały się.

Moje ręce zaczęły schodzić niżej, aż w końcu udało mi się go dotknąć. Był cały nabrzmiały. Rozpięłam pasek i rozsunęłam rozporek pozwalając mu wyjść na zewnątrz. Zsunęłam jego spodnie i bokserki i wzięłam jego penisa w rękę. Nie przestając całować ruszałam nim w górę i w dół, a Damian jęczał mi w ucho. Po chwili podciągnął moją sukienkę i dorwał się do czerwonych, koronkowych majtek. Szybko je ze mnie zdarł, podniósł moją nogę i pośliniwszy palca włożył go głęboko w moją cipkę. Krzyknęłam z rozkoszy. Opierałam się o ścianę, a on coraz bardziej przyciskał mnie do ściany. Wtedy wyjął ręce ze środka, moja noga opadła, a on powoli chwycił mnie za głowę i popchnął lekko w dół. Poddałam się, klęknęłam przed nim i trzymając jego penisa w ręce włożyłam sobie do ust.

Ssałam koniuszek, biorąc go coraz głębiej do gardło, a jego ręka pokazywała mi rytm. Poruszał mną w górę i w dół. Patrzyłam na niego, a on z otwartymi ustami przyglądał się mi. Kiedy już bł gotowy, podniósł mnie i posadził na stoliku. Rozszerzył moje nogi i szybkim ruchem wszedł do środka. Odchyliłam się do tyłu i pozwoliłam mu wejść całemu. usłyszałam jęk rozkoszy. Poruszał się w środku coraz szybciej. Widziałam, że teraz już nic go nie powstrzyma, jęczałam, nie przejmując się czy ktoś nas usłyszy. Szybko mnie zdjął ze stolika i przekręcił na brzuch. Wypięłam swój zgrabny tyłek w jego stronę, a on wbił się się we mnie klepiąc przy tym w moje pośladki. Włożyłam sobie rękę między stolik, o który sobie opierałam, a moje ciało. Chciałam dotknąć swojej cipki. Podczas gdy on pchał rytmicznie, zataczałam kółka palcami drażniąc swoją łechtaczkę. Poruszałam coraz szybciej i za chwilę poczułam jak zalewają mnie soki rozkoszy. Z głośnym jękiem doszłam. Moja pulsująca na jego członku cipka sprawiła, że on też za chwilę się wygiął w tył i z jękiem spuścił się do środka. Czułam jak jego ciepła sperma zalewa mnie w środku i uderza. Było to tak przyjemne, że znowu się podnieciłam. Opadł mi na plecy i chwilę tak leżeliśmy, w tym kantorku, na stoliku, próbując dojść do siebie.

Sięgnęłam po torebkę i wyjęłam chusteczki. Podałam mu i się doprowadziliśmy do porządku, jeszcze wytarłam się chusteczkami mokrymi, ale resztę dnia czułam jego penisa przy każdym siadaniu. Czułam też spermę w środku i nie mogłam się doczekać kolejnego razu.

Nieznajomy, młodszy mężczyzna i namiętne spotkanie w parku

To był bardzo upalny dzień. Marzyłam o namiętnym spotkaniu z jakimś nieznajomym. Stałam na przystanku tramwajowym przy jednej z warszawskich kamienic. Jechałam załatwiać ostatnie sprawy na uczelni i zależało mi, żeby jak najszybciej wrócić do mieszkania. Stałam tam i myślałam o tym jak pozbędę się ubrań, nastawię wiatrak na maksimum obrotów i w błogim spokoju odpocznę od zgiełku miasta.

Kiedy już wszystko załatwiłam, zajechałam oddać zaległe rzeczy koleżance i to właśnie niedaleko jej mieszkania teraz wyciągnęłam telefon, aby sprawdzić godzinę, w pełnym słońcu ubrana w zwiewną sukienkę sięgającą do połowy uda i buty balerinki. Wyglądałam jakbym szła na plaże, podobnie jak reszta ludzi, którzy  tak jak ja nie mogła się doczekać klimatyzowanego tramwaju. Nie tylko upał dawał mi się we znaki.

Bardzo doskwierało mi niesamowite podniecenie, które przez pięć dni w miesiącu stawało się nie do zniesienia. Odkąd pamiętam dokładnie w połowie mojego cyklu, przez prawie tydzień nie mogłam usiedzieć w miejscu. Miałam taką ochotę na seks, że ten czas kojarzę z jednym, ciągnącym się oglądaniem filmów pornograficznych, ciągle działającym wibratorem i z moimi palcami, które właściwie jedynie w miejscach publicznych grzecznie trzymały torebkę. Tak wygląda moje życie od dziewiętnastego roku życia, mam trzy tygodniu względnego spokoju i tydzień niezaspokojonej żądzy. I właśnie teraz na tym przystanku, jako, że od rana nie było mnie w domu, przeżywam katusze. Rozglądam się niespokojnie i krzyżuję nogi w nadziei na dostarczenie sobie chociaż trochę przyjemności.

Nareszcie nadjeżdża. Przyjeżdża ten upragniony i wyczekiwany tramwaj, gdzie mam nadzieję, klimatyzacja chociaż trochę ochłodzi nie tylko moje ciało, ale i podążanie. Jako, że znajduję się jeszcze kawałek od centrum udaje mi się znaleźć wygodne miejsce. Siadam przy oknie i opieram się o chłodną ścianę. Oddycham z ulgą. Po chwili dosiada się do mnie młody chłopak. Rozglądam się po tramwaju sprawdzając czy rzeczywiście jest tak tłoczno, że nie mógł znaleźć innego miejsca, ale wygląda na to, że specjalnie wybrał to koło mnie. Spojrzałam z powrotem na niego, a on uśmiechnął się do mnie i popatrzył do przodu, nie zawracając sobie głowy moją osobą.

Właściwie to tego się spodziewałam, szczególnie w tym okresie, moje ciało zareagowało błyskawicznie. Poczułam oprócz zewnętrznego chłodu oblewające mnie podniecenie. Momentalnie zrobiłam się mokra, a ściskając nogi jeszcze bardziej niepotrzebnie się nakręcałam. Sprawdziłam godzinę, zostało mi jeszcze sporo czasu zanim wrócę do domu i będę mogła się zaspokoić, teraz musiałam jakoś sobie poradzić. Zaciskanie nóg pogarszało sytuację, więc je rozszerzyłam. Na taką odległość, żeby nie powodować zgorszenia, ale na tyle szeroko, żeby nie ściskać łechtaczki. Niestety w ten sposób dotknęłam gołą nogą nogi mojego współpasażera, a sukienka podwinęła mi się lekko do góry. Wiedząc, że nie ma odwrotu, wyjrzałam przez okno i udałam, że nic się nie stało.

Wiedziałam, że mi się przygląda i wtedy zamiast ulgi poczułam coś, co spowodowało, że odwróciłam się momentalnie i spojrzałam na tego chłopaka. Jego dłoń wylądowała na moim kolanie. Patrzył na mnie uśmiechając się, a ja zastanawiałam się skąd w nim taka pewność siebie. Wyglądał na osobę, która dopiero co świętowała swoje osiemnaste urodziny, a ja kończyłam studia. Siedział tam, trzymając rękę na moim kolanie i przyciskając swoją nogę do mojej. Jego oczy błyszczały, a uśmiech jednoznacznie sygnalizował, czego on pragnie. Spojrzałam na jego spodnie, w wybrzuszenie wyraźnie sygnalizowało, że czuje to samo co ja. A ja w tym stanie nie wiele potrzebowałam żeby się rozpalić. Rozejrzałam się, nikt się na nas nie patrzył, więc lekko zsunęłam się i jeszcze szerzej rozsunęłam nogi, jego ręka powędrowała w górę i dotknęła mojego pulsującego miejsca.

Przez majtki czułam jego palce, powoli głaszczące moją łechtaczkę. Wyjrzałam przez okno wstrzymując oddech i zauważyłam, że dojeżdżamy do parku, mojego ulubionego. Wtedy wstałam i spojrzałam na tego młodego mężczyznę z uśmiechem. Nie wiedział co się dzieję, wyglądał jakbym przerwała mu świetną zabawę, ale ja złapałam jego rękę i pociągnęłam go szybko w stronę drzwi. Nie opierał się. Razem wyskoczyliśmy z tramwaju na lejący się z nieba żar i pobiegliśmy szybko w kierunku bramy do parku. Doskonale go znałam, więc milcząc zdał się na mnie. A ja pociągnęłam go za rozwalającą się, zarośniętą budowlę w roku parku, prosto w gęste krzaki, za którymi łatwo można było się ukryć. Dawały dużo cienia i mało osób wiedziało, że jest tam mała polana.

Kiedy już tam byliśmy odwróciłam się do niego i przylgnęłam całym ciałem. Momentalnie poczułam jego rękę na mojej pupie. Podniósł mi sukienkę i całując szybko je ściągnął. Nie mogłam się od niego oderwać, włożyłam rękę do jego spodenek i odszukałam, tego co mnie w tamtej chwili interesowało. Kiedy poczułam jego penisa w ręce, twardego i sterczącego, wiedziałam, że to jest to czego mi było trzeba. Uwolniłam go z majtek i spodenek i zaczęłam poruszać w górę i w dół. Na początku powoli, a potem przyśpieszałam, podobnie jak nasze oddechy i języki, które namiętnie się dotykały. Jego ręce zmieniały miejsce z mojego tyłka na piersi.

Moje sutki od dawna już były twarde, więc kiedy odpiął mi stanik wyrwał mi się odgłos ulgi z ust. I wtedy poczułam ja jego poślinione kciuki pocierające moje sutki i bawiące się nimi. Potrzebowałam go natychmiast w środku i czułam, że jak nie będę go miała to oszaleję.

Na chwilę oderwałam od niego ręce i szybko rozsunęłam boczną kieszonkę torebki, gdzie trzymałam prezerwatywę. Szybko ją rozpakowałam i sprawnym ruchem założyłam mu na sterczącego penisa. Jako, że moje majtki leżały już dawno na ziemi, odwróciłam się do niego tyłem. Oparłam ręce na drzewo, schyliłam się i zachęcająco wysunęłam tyłek w jego stronę odwracając się i uśmiechając. Zrobił to co chciałam. Jednym, szybkim ruchem wsunął się do środka. Byłam tak mokra, że usłyszałam chlupnięcie. Wtedy poczułam jego ruchy we mnie i uśmiechnęłam się. Wreszcie ta niepohamowana żądza zostanie zaspokojona. Czułam jak mnie pcha coraz mocniej ściskając moje pośladki i napierając coraz bardziej. Kręcił przy tym biodrami i oboje wydawaliśmy ciche jęki.

Byliśmy świadomi, że znajdujemy się w miejscu publicznym, a pomimo tej świadomości nie mogłam się powstrzymać od krzyku rozkoszy. Po chwili poczułam jego rękę na moich ustach, próbował mnie uciszyć, a mnie to jeszcze bardziej podnieciło. Niedługo przestał i rzucając bluzę na ziemię usiadł na niej z mokrym penisem i pociągnął mnie do siebie. Usiadłam na nim okrakiem i wsunęłam sobie jego sprzęt do środka. Podnosiłam się i opadałam powoli chcą trochę przedłużyć. On opuścił ramiączka mojej sukienki i opadła ona razem ze stanikiem na brzuch, a wtedy zajął się moimi piersiami. Nachylił się i podczas kiedy ja rozkoszowałam się seksem on ssał moje brodawki. Wtedy eksplodowałam. Poczułam jak orgazm rozchodzi się po moim ciele, a ja zalewam go swoimi sokami.

Skurcze mojego orgazmu pulsowały na jego penisie i to sprawiło, że szybko mnie obrócił, delikatnie położył na bluzie i szybkim ruchem wsunął się między moje nogi. Naparł na mnie i paroma ruchami wtulając się w moją szyję z głębokim jękiem doszedł w środku. Chwilę jeszcze się poruszał, po czym opadł, a ja drżałam pod nim. Leżeliśmy tak przez chwilę ciężko oddychając. Po czym zaspokojeni wstaliśmy i zaczęliśmy sprzątać po sobie, podałam mu chusteczki, po wytarciu się i ubraniu ruszyliśmy razem na przystanek. Próbował coś mówić, ale ja byłam w tak błogim nastroju, że jedynie się uśmiechałam i myślałam o powrocie do domu.