viola-may

Opowiadania Erotyczne

Moje początki

Jak to się stało, że zaczęłam pisać?

Pamiętnik jest takim miejscem, gdzie ktoś, kto go prowadzi dzieli się swoimi przemyśleniami. Potrzebuje je wyrzucić z siebie lub po prostu chce się z kimś podzielić myślami. A nie ma w życiu realnym kogoś komu może powierzyć tak intymne i głębokie sprawy.

Ja postanowiłam dzielić się tą częścią z wami i dlatego tutaj możecie przeczytać coś o czym nie wie nikt. Tak jest łatwiej. A przede wszystkim dlatego, że w tym wirtualnym świecie łatwiej mi znaleźć kogoś kto mnie zrozumie niż w świecie realnym.

Swoje pierwsze opowiadanie erotyczne napisałam w bardzo młodym wieku. Może nie był to do końca erotyk, na pewno nie w formie takiej jak teraz piszę, ale była to instrukcja „jak się całować”. I może wydać się do śmieszne, ale rzeczywiście w szkole moi rówieśnicy naprawdę nie wiedzieli jak to robić.

Założyłam zeszyt szesnastokartkowy i dokładnie opisałam krok po kroku, co robić z głową, językiem, rękami. Zapisałam cały zeszyt. Byłam wtedy w gimnazjum. Cza sy się zmieniły i teraz pewnie zostałabym wyśmiana, ale wtedy to było coś. Moja „książka” stała się szkolnym bestsellerem. Ostatni raz widziałam ją właśnie w momencie „wypożyczenia” pierwszej osobie, potem już przechodziła z ręki do ręki, była czytana na lekcjach, na przerwach i w domach.

Jak zrobiłam research? Ćwiczyłam na ręce, swoją drogą nie wiem dlaczego akurat na ręce. Oglądałam wiele telenowel brazylijskich, które w tamtych czasach biły rekordy popularności i to właśnie tam było najwięcej scen miłosnych. No i chyba najważniejsze. Poprosiłam starszego kolegę o wzięcie udziału w badaniu. Wybrałam chłopaka, który znał się na tych rzeczach. Sama się dziwię swojej bezpośredniości, ale to był moment kiedy marzyłam o byciu dziennikarką. No i byłam świeżo po filmie, gdzie dowiedziałam się, że dla potrzeb artykułu człowiek powinien sam spróbować tego o czym pisze. A ja w końcu pisałam o całowaniu.

Zeszyt był prawie cały zapisany długopisem. Był z sarenką na okładce, a w środku długie opowiadanie o miłości, no i oczywiście o całowaniu. Czyli dziewczyna poznaje chłopaka, zakochuje się, a potem się całują. Niby nic, ale tak to się właśnie zaczęło. Po osiągnięciu rangi celebryty, pisarza szkolnego dostałam zamówienia na podobne „książki”.

Już prawie zaczynałam, zabierałam się do pracy kiedy wkroczyła pani od w-fu. Niestety cztery osoby udały chore na lekcji i zaszyły się w szatni czytając moje wywody. Pani skonfiskowała moje dzieło sztuki i zaczęła szukać autora. Całe szczęście, czytelnicy pozostali solidarni ze mną i każdy twierdził, że nie wie kto napisał te wywody i że dostał od kogoś innego. Śledztwo pani od w-fu, potem dyrektora niestety nie przyniosło żadnych skutków, jedynie udało się namierzyć klasę. Padło na naszą, wiedziałam, że są już blisko. Moja klasa zaprzeczała wszystkiemu, więc zwołano wywiadówkę, kiedy pokazano moją książkę rodzicom i poproszono o wykrycie pisma swojej pociechy. Żaden rodzic się nie przyznał. W domu mama mi powiedziała, że pięknie piszę, mam talent, ale żebym poczekała parę lat, bo następnym razem nie będzie mnie kryć.

I tak się stało, odczekałam parę lat, po osiągnięciu dojrzałości zaczęłam robić badania pod erotyki, wskoczyłam w wir doświadczeń i zapisując, zapamiętując swój „research” dodając do tego wyobraźnię piszę opowiadania.

Tak mnie dziś naszło sentymentalnie na temat początków mojego pisarstwa erotycznego/intymnego.

Pozdrawiam i życzę miłego czytania.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.